wtorek, 1 marca 2016

O likwidacji linii kolejowej Swarzewo- Krokowa


Linia Swarzewo - Krokowa, posiadała przystanki w Łebczu, Starzyńskim Dworze, Radoszewie, Kłaninie i Sławoszynie.
Na zdjęciu widzimy rozbiórkę linii, którą przeprowadzono pod koniec 2005 roku, na zlecenie Gminy Krokowa, która była właścicielem trasy.
Linia została otwarta w 1903 roku i funkcjonowała do końca lat 80-tych. W latach 2001 - 2003, na mocy porozumienia z gminą Krokowa, użytkownikiem linii została Kolej Drezynowa
wg archiwum

środa, 16 października 2013

O genezie nazwy Kaszub


Mimo rozlicznych prób nie udało się dotąd dokładnie objaśnić etymologii i znaczenia nazwy Kaszubi (lud) oraz Kaszuby (terytorium). Być może pochodzi ona od długich, podwijanych szat noszonych przez Kaszubów, stąd Kaszuby = kasać huby tj. „podwijać fałdy”. Zwolennikiem wywodzenia nazwy Kaszubów od słowa szuba (kożuch) był Aleksander Brückner[4]. Wg innych źródeł nazwa ta, pierwotnie odnosząca się do okolic Białogardu, została rozciągnięta na cały region.

Przedstawiane są jednak także inne próby wyjaśnienia tej nazwy. Stanisław Kujot wywodził ją od pierwotnych siedzib Kaszubów, kaszuby znaczyłoby tyle co bagna, moczary[5]. Obecnie najbardziej uznawaną jest teoria, w myśl której nazwa jest tak archaiczna jak Lucicy, Wieleci oraz Obodryci, a została wykształcona przez Słowian na określenie plemion słowiańskich osiadłych w czasie wędrówek ludów wzdłuż południowego brzegu Morza Bałtyckiego od Wisły na wschodzie poza Odrę na zachodzie. Pierwotne siedziby Kaszubów, z których zaczęli się oni przemieszczać w połowie I tysiąclecia w rejon ujścia Wisły, Gerard Labuda lokalizował na obszarze północnego Mazowsza oraz Podlasia[6].

Nadwiślańskie państwo Spesis za czasów króla Fastidy (ok. 250 r.n.e.)



Gepidowie to antyczni mieszkańcy krainy Specis, niedaleko ujścia Wisły. Gepidowie to grupa plemion, blisko spokrewniona z Gotami. Ich pierwotne siedziby znajdowały się na Półwyspie Skandynawskim. Około przełomu er w ślad za Gotami przemieścili się ze Skandynawii na południowe wybrzeże Bałtyku[1]. Przez dłuższy czas zamieszkiwali, jak podaje Jordanes, w krainie Specis, prawdopodobnie zlokalizowanej na Wysoczyźnie Elbląskiej.
„  
Gotowie wyszedłszy z łona wyspy Skandii ze swoim królem imieniem Berig, na w sumie trzech okrętach przybili do brzegu z tej strony Oceanu, to znaczy od Gothiskandii. Spośród trzech okrętów jeden zawijając do przystani później od dwu pozostałych, co nieraz się zdarza, miał nadać nazwę ludowi. W ich języku bowiem "leniwy" brzmi gepanta. Ze zniekształconego przezwiska powoli narodziło się przezwisko "Gepidowie". Bez wątpienia również Gepidowie pochodzą z pokolenia Gotów, lecz ponieważ, jak powiedziałem, gepanta określa coś leniwego i opieszałego, z przypadkowo rzuconego przezwiska wzięło początek miano "Gepidowie". Nie sądzę, by wprowadziło w błąd, gdyż Gepidowie w rzeczywistości są opieszali z charakteru i ociężali w ruchach ciała.

— Jordanes, Gethica, 94-95
Późniejsze teksty źródłowe wskazują na mieszkańców delty Wisły:

„...zaś nad brzegiem Oceanu tam, gdzie trzema ujściami wchłania on wody
rzeki Wistula, siedzą Widiwariowie, złączeni w jedno z rozmaitych
narodów”.
„Ci tedy Gepidowie tknięci zawiścią,
skoro zamieszkiwali wyspę otoczoną ramionami rzeki Wiskli, którą w ojczystej
swej mowie nazywali Gepedoios [...] Teraz (tzn. w połowie VI
wieku- przyp. red.) podobno wyspę tę posiada plemię Widiwariów, ponieważ oni
(Gepidowie) udali się na lepsze ziemie. O tych Widiwariach wiadomo, że zebrali
się z rozmaitych narodów, jak gdyby do jednego schroniska i utworzyli osobne
plemię." (wg Kozaryn).

Salsa Cholbergiensis (Sola Kołobrzeska) w państwie księcia Zemuzila (1046 r.)


Jedno z najstarszych miast na Pomorzu Zachodnim istniało już w VIII wieku, gdzie funkcjonował gród obronny słynny na całe Pomorze (pierwotna lokalizacja na terenie dzisiejszej wsi Budzistowo). W 1000 roku książę Bolesław I Chrobry założył tu biskupstwo, właściwe terytorialnie dla całego Pomorza, którego biskupem został Reinbern, jednakże upadło ono w latach 1007–1013[5]. Później, w roku 1046 terenem tym władał niejaki Siemysł, książe Pomorzan. Roczniki altajskie zapisały jego imię (łac.) Zemuzil. Odczytuje się je jako Siemysł albo Siemomysł; sądzi się, że pierwsza wersja mogła powstać w wyniku haplologii (zaniku zgłoski om)[17]Istniały hipotezy, że (łac.) Zemuzil należy odczytywać jako Wszemysł (pogląd Aleksandra Brücknera) bądź Siemosił (pogląd Jerzego Dowiata); obecnie są one odrzucane w literaturze historycznej[18].

poniedziałek, 11 marca 2013

Rzeczpospolitej Polskiej problem z mniejszościami


Polska wydaje się mieć jakiś problem z mniejszościami- a te- jakby zanikają. Część polityków głosi tezę że nadanie mniejszościom jakichkolwiek praw jest wspieraniem ruchów autonomicznych, i jest działaniem “wbrew interesowi państwa”, jakby można było streścić ich tok rozumowania. Polska jest w skali Europy wyjątkiem- żadna grupa mniejszościowa czy etniczna nie doczekała się jakiejkolwiek formy autonomii. Rzeczpospolita Polska jest jedynym tak dużym całkowicie skrajnie centralistycznym krajem współczesnej Europy.
Każda z tych narodowości czy grup etnicznych ma zwykle własną historię. Łemkowie swego czasu powołali swoją własną republikę w bieszczadzkich górach („Łemkiwśka Repubłyka”). W okresie okupacji hitlerowskiej okupant próbował podsycać tendencje separatystyczne. Stworzono Goralenvolk, Kaschubenvolk, i próbowano wzniecić separatystyczne nastroje wśród Głuchoniemców, całkowicie już spolonizowanych potomków osadników niemieckich sprowadzonych w średniowieczu dla zasiedlenia ogromnych połaci Podbeskidzia i Podkarpacia.
Fot. Jedno z niewyburzonych zabudowań autochtonicznych mieszkańców Pomorza (zachowane w Skansenie Kluki). cc Wikimedia
Część mniejszości zanikło. Słowińcy, zamieszkujący okolice jezior Gardno i Łebsko (teren dawnego księstwa wendyjskiego), niemal w całości wyjechali w latach 70-tych XX wieku do RFN (media we wcześniejszych dekadach donosiły o konflikcie w miejscowości Kluki z grupą przesiedleńców i polską administracją, którym zajmowano się nawet w stolicy kraju). Ich szachulcowe domy w większości wyburzono, gdy opustoszały. Czasem burzono całe wsie, z których społecznicy i muzealnicy ocalili nieliczne zabytkowe budynki , utrzymywane w skansenach.